Jak rozpoznać prawdziwy KRYSZTAŁ GÓRSKI?

Przymierzając się do zakupu figurki bądź biżuterii wykonanej z obrobionego kryształu górskiego chcemy mieć pewność, że ów przedmiot nie jest szkłem reklamowanym przez nieuczciwego sprzedawcę jako kryształ górski. Na wstępie warto zdać sobie sprawę z tego, że klasyczne geologiczne sposoby identyfikacji minerałów nie przewidują badań powierzchni wypolerowanych, które prawie zawsze (za wyjątkiem może rzecznych otoczków) są efektem obróbki dokonanej przez człowieka. Studenci geologii zawsze dostaną dwóję za próbę oceny minerału na podstawie jego wypolerowanej powierzchni. Niemniej jednak, wbrew geologicznym praktykom zacznijmy od kilku wskazówek, które będą pomocne w odróżnieniu prawdziwego kryształu górskiego od szkła, nawet gdy ten jest obrobiony.

Okaz kryształu górskiego z trzema słupkami

Jako, że nie możemy użyć żadnych metod inwazyjnych na kryształowym wyrobie, pozostaje nam obserwacja jego wnętrza. W tej sytuacji szczególnie pomocnym narzędziem jest dobre szkło powiększające. W przypadku kryształowych figurek, kul, piramid czy elementów biżuterii szczególnie podejrzane powinny nam się wydawać okazy idealne, bardzo czyste, nie wykazujące żadnych skaz.

W prawdziwym krysztale zauważyć można często mikrowrostki (inkluzje) innych minerałów lub drobne nieciągłości w postaci pajęczyny lub mgiełki utworzonej przez wewnętrzne spękania. Z kolei powiększone wnętrze szkła objawia często niewielkie banieczki powietrza podobne do tych pojawiających się w napojach gazowanych. W kryształach górskich podobne pęcherzyki (tzw. libelle, często wypełnione cieczą) są rzadkością.

Naturalne spękania wewnątrz kryształu górskiego

W wypadku większych okazów możemy spróbować oszacować ich przewodność cieplną. Prawdziwy kryształ trzymany w dłoni będzie wydał się chłodny przez dłuższy czas. Z kolei podobnej wielkości przedmiot szklany szybko się nagrzeje. Szkło w przeciwieństwie do kryształu górskiego jest złym przewodnikiem ciepła i nasze dłonie szybko ogrzeją jego powierzchnię. Zjawisko dobrej przewodności cieplnej kryształów górskich było znane już w starożytności. Rzymianie używali kryształowych kul do chłodzenia dłoni w czasie upałów.

Podstawowym sposobem jest oznaczenie twardości. Ostrą bądź chropowatą powierzchnią okazu należy spróbować zarysować szkło. Prawdziwy kryształ zostawi na szkle wyraźną rysę. Jego twardość w skali Mohsa wynosi 7. Szkło nigdy nie przekracza 6,5 i nie jest w stanie zostawić podobnej rysy.

W wypadku surowych kawałków kryształu poza wyżej opisanymi właściwościami dochodzi nam nowa ważna cecha identyfikacyjna. Jest nią przełam, czyli zdolność minerału do rozkruszenia się wzdłuż nieregularnych powierzchni. Podczas rozpoznawania minerałów analizuje się kształt powierzchni wzdłuż której doszło do przełamu. Większe lub mniejsze okruchy szkła charakteryzują się tzw. przełamem muszlowym czyli obłymi, zawsze błyszczącymi powierzchniami przypominającymi skorupę bądź muszlę. W wypadku fragmentów kryształowych znacznie częściej obserwowane są nierówne, chropowate ścianki. Typowy przełam muszlowy występuje tu znacznie rzadziej. W prawdziwym surowcu kwarcowym część powierzchni stanowią oryginalne ścianki kryształów.

Na koniec zajmijmy się wyglądem kryształów kryształu górskiego, czyli kryształami kwarcu (co brzmi mniej jak masło maślane). Po pierwsze warto zwrócić uwagę na kształt piramidki wieńczącej słupki kryształu górskiego, ponieważ na rynku pojawia się duża ilość okazów poprawianych. Piramidki kryształów często ulegają uszkodzeniu albo naturalnie podczas krystalizacji, albo podczas wydobycia. Naprawa takich okazów polega na przeszlifowaniu ścian piramidy.

Czynność ta wykonywana jest najczęściej niefachowo i wprawne oka mineraloga, czy też doświadczonego kolekcjonera, szybko wychwyci, że coś nie gra z kątami nachylenia poszczególnych ścian piramidy. Gdy poprawianie nie zaburza jednak prawidłowej symetrii kryształu lub gdy krystalografia nie jest pasją naszego życia, pozostaje nam uważna obserwacja pod światło powierzchni piramid.

Oryginalne ściany wykazują szklany, błyskotliwy połysk. Widoczne są na ich powierzchniach drobne, najczęściej przypominające poziomice na mapach (tzw. lobowate) granice płaszczyzny wzrostu. Sztuczne przeszlifowane powierzchnie są z kolei zupełnie równe i nie wykazują nawet w powiększeniu żadnych struktur. Nie błyszczą też jak prawdziwe i wykazują połysk tłusty, w najlepszym razie jedwabisty.

Oryginalne granice płaszczyzny wzrostu na piramidce wieńczącej słupek kryształu górskiego

Dodatkowo warto przyjrzeć się ścianom tworzącym słupki kryształów. Na oryginalnych ścianach często można zauważyć poprzeczne prążkowanie, czyli drobne, równoległe bruzdy, rowki i wyżłobienia.

Naturalne poprzeczne prążkowanie ściany słupka kryształu górskiego

Autor:

Data publikacji: